Zameldowaliśmy się na Gin Dobry Festiwal!
Przywieźliśmy ze sobą nasze giny, sporo koloru i całkiem pokaźną dawkę dobrej energii. Były degustacje, rozmowy o drinkach, pytania o to, czy naprawdę da się zrobić gin dla ludzi, którzy „nie lubią ginu” (da się), i mnóstwo nowych znajomości.
Najbardziej lubimy właśnie takie wydarzenia. Możemy zobaczyć, jak reagujecie na to, co tworzymy. A reakcje były dokładnie takie, jak lubimy najbardziej: „Okej, tego się nie spodziewałem”.
Dzięki wszystkim, którzy wpadli na nasze stoisko, przybili piątkę, spróbowali FLOATA albo po prostu przyszli pogadać.
Było gin dobrze. Naprawdę gin dobrze.
